czwartek, 9 sierpnia 2018

Pietruszka z kalarepką

Bardzo ciekawa i szybka propozycja na jarzynkę do obiadu z warzyw, które nie są bardzo popularne. A szkoda!

Inspirowane przepisem z Biblioteczki Poradnika Domowego.


Składniki (na 2 porcje):
3-4 pietruszki
1 kalarepka
1 średnia cebula
ząbek czosnku
2 łyżki masła
sól morska
czarny pieprz
1/2 łyżeczki suszonego tymianku bądź rozmarynu

1. Cebulę kroimy w ósemki, a kalarepkę i pietruszki w kostkę. Czosnek przeciskamy przez praskę.

2. W rondlu rozpuszczamy masło i w pierwszej kolejności dodajemy cebulę i kalarepkę. Podsmażamy 5 minut na średnim ogniu, po czym dodajemy pietruszkę, czosnek i tymianek. 

3. Podsmażamy jeszcze 10 minut. Pod koniec przyprawiamy solą i pieprzem.


środa, 18 lipca 2018

Ryż z kurczakiem, omletem i warzywami

Rodzaj dań trochę "śmietnikowych", bo jak się wrzuci jakąś fasolę zamiast groszku, albo cukinię zamiast pieczarek to też będzie dobrze. Nie warto rezygnować z omletu i mięsa, a resztę można w sumie modyfikować dowolnie. Świetnie odgrzewa się w pracy, ale smakuje też na zimno jako sałatka.

Przepis inspirowany ryżem po jawajsku z książki "Kuchnia bez granic" M.Caprari, ale po moich zmianach to może już nie jest po jawajsku :)


Składniki (na 2-3 porcje):
pół szklanki ryżu (przed ugotowaniem)
1/2 puszki groszku
5 pieczarek
1 pojedyncza pierś z kurczaka lub mały kawałek schabu
2-3 jajka
mała cebula
sól
pieprz
płaska łyżeczka suszonej kolendry
płaska łyżeczka mielonej papryki (dałam pół na pół ostrą i słodką)
ulubiona przyprawa do kurczaka
olej

1. Ryż gotujemy wg przepisu na opakowaniu. Można dodać do niego szczyptę kurkumy. Odcedzamy.

2. Jajka ubijamy, doprawiamy solą i pieprzem, smażymy omlet. Kroimy go w kostkę.

3. Cebulę kroimy w dość drobną kostkę, pieczarki w półplasterki lub kostkę. Kurczaka kroimy w kostkę ok 1,5cm i smażymy z dodatkiem ulubionej przyprawy wraz z cebulą i pieczarkami.

4. W misce mieszamy ryż z wszystkimi składnikami. Doprawiamy mieloną papryką i kolendrą.

czwartek, 5 lipca 2018

Ziemniaczki pieczone w boczku

Cóż, przez ten boczek na pewno nie jest to najzdrowszy sposób na ziemniaki. Ale jaki pyszny!


Składniki:
po 2-4 młode ziemniaki na osobę (ilość zależy od preferencji i wielkości, ale nie polecam wybierać bardzo drobnych, ani bardzo dużych ziemniaków)
tyle cieniutkich plastrów boczku ile ziemniaków
rozmaryn świeży lub suszony
pieprz czarny
sól morska gruboziarnista

1. Ziemniaki myjemy i szorujemy, ale nie obieramy.

2. Każdy ziemniak posypujemy odrobiną soli gruboziarnistej (nie za dużo, boczek jest też słony) i świeżo zmielonym pieprzem. Zawijamy ciasno w plasterek boczku.

3. Blachę lub naczynie żaroodporne wykładamy papierem do pieczenia. Układamy ziemniaki w taki sposób, żeby koniec zawinięcia boczku był na dnie. Posypujemy odrobiną rozmarynu (jeśli mamy świeży, trzeba najpierw posiekać igiełki).

4. Wstawiamy do nagrzanego do 180 stopni piekarnika na 45-60 minut. Czas zależy od wielkości i gatunku ziemniaków, trzeba sprawdzić patyczkiem po około 45 minutach czy są już miękkie.


niedziela, 24 czerwca 2018

Domowy sorbet truskawkowy

Nigdy nie zabierałam się domowe lody, bo myślałam, że potrzebne jest specjalne urządzenie do lodów. Na szczęście okazuje się, że można zrobić pyszny domowy sorbet i użyć jedynie miksera. A smak - niebo w gębie. Przepis wzięłam z jakiejś gazety - kawałek karteluszka walał się w teczce z podobnymi wycinkami.


Składniki (na 3-4 porcje):
1,5 szklanki truskawek pokrojonych w ćwiartki
1/4 szklanki soku wyciśniętego z pomarańczy
1/3 szklanki cukru
1 łyżeczka soku wyciśniętego z cytryny
1/2 szklanki wody

1. Cukier zagotowujemy z wodą, po czym studzimy do temperatury pokojowej.

2. Truskawki miksujemy z sokiem z cytryny i pomarańczy na gładką masę, w trakcie dodajemy po troszkę ostudzoną wodę z cukrem.

3. Masę truskawkową przekładamy do naczynia, w którym można zamrażać i wkładamy do zamrażarki na minimum 3 godziny (u mnie potrzeba było ok. 4). Co 30-45 minut wyjmujemy aby wymieszać. Po tych 3-4 godzinach ponownie miksujemy i podajemy w pucharkach.

sobota, 16 czerwca 2018

Libańskie rożki z kurczakiem

Pyszna przekąska - sprawdzi się jako drugie śniadanie do pracy, albo też kolacja. Testowałam jedzone od razu po wyjęciu z piekarnika (wtedy ciasto jest bardzo chrupkie, wręcz trochę twarde), odgrzane następnego dnia oraz zjedzone na zimno. Moim zdaniem najlepsze są właśnie na następny dzień - zarówno na zimno, jak i na ciepło. Świetnie sprawdzi się do nich sos jogurtowo-czosnkowy.

Moja wersja przepisu z książki "Kuchnia orientalna" E.Dopp, Ch.Willrich, J.Rebbe.


Składniki (na 10 sztuk):
100g filetów z kurczaka
1-2 szalotki (miałam większe, dałam jedną)
1/2 łyżeczki mielonej kolendry
1/2 łyżeczki mielonego kminu rzymskiego
1 łyżeczka musztardy
2 łyżki siekanej natki pietruszki
1/4 łyżeczki pieprzu cayenne
25g pomieszanych siekanych migdałów i pistacji (w oryginale orzeszki piniowe)
sól morska
czarny pieprz
10g świeżych drożdży
250g mąki pszennej (u mnie typ 500) + trochę do oprószenia blatu
2 łyżki oliwy z oliwek
1/2 łyżeczki cukru
1 łyżeczka soli

1. Drożdże rozpuszczamy w 125ml letniej wody. Dodajemy mąkę, cukier i łyżeczkę soli. Wyrabiamy rękoma na gładkie ciasto, przykrywamy lnianą ściereczką i odstawiamy na 30 minut do wyrośnięcia.

2. W tym czasie kroimy mięso na bardzo małe kawałeczki. Również drobno siekamy szalotkę. Mieszamy mięso z szalotką, pistacjami, migdałami, musztardą, pieprzem cayenne, kminem, kolendrą oraz szczyptą soli i świeżo zmielonego czarnego pieprzu.

3. Rozwałkowujemy ciasto na oprószonym mąką blacie. Rozwałkowujemy dość cienko, ale ciasto nie może się rwać i mieć dziur. Z ciasta wykrawamy kwadraty o boku mniej więcej 7cm. Powinno wyjść około 9-10.

4. Na środku każdego kwadratu układamy porcyjkę farszu i dokładnie zlepiamy brzegi. Rozkładamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Rożki nie rosną mocno na boki.


5. Wkładamy do nagrzanego do 180 stopni (przy termoobiegu) piekarnika na 30 minut.


wtorek, 5 czerwca 2018

Smargastortas czyli szwedzki tort chlebowy

Sympatią do tego tortu (który tak naprawdę z tortem niewiele ma wspólnego, może poza warstwami) zapałałam dzięki mojej kuzynce. Od niej mam też przepis, który tak naprawdę przepisem nie jest. Bardziej ogólnym sposobem przygotowania, w którym składniki poza chlebem, serkiem twarogowym i koperkiem można zmieniać dość dowolnie. W każdym razie wychodzi z tego absolutny król imprezy. 


Składniki (na około 16 porcji):
opakowanie pełnoziarnistego chleba tostowego 500g
600-700g serka twarogowego śmietankowego
2-3 pęczki koperku
cytryna
1-2 łyżki chrzanu
200g łososia wędzonego w plasterkach
garść pomidorków cherry
1 łyżeczka soku z cytryny
sól
pieprz

1. 100g łososia wędzonego kroimy w małą kosteczkę. Blendujemy ze 150g serka i łyżeczką soku z cytryny. Doprawiamy solą i pieprzem. Zamiast łososia możemy użyć szynki, gotowanych krewetek, gotowanych jajek lub nawet sera żółtego o zdecydowanym smaku.

2. Kolejne 200g serka mieszamy z chrzanem i również przyprawiamy solą i pieprzem.

3. 18 kromek chleba tostowego okrawamy ze skórek. 6 kawałków układamy na dużym płaskim talerzu ciasno obok siebie. Smarujemy pastą łososiową.


4. Kolejne 6 kawałków chleba układamy na posmarowanej poprzedniej warstwie. Smarujemy pastą chrzanową. Układamy kolejne 6 kawałków chleba.

5. Boki i wierzch obsmarowujemy serkiem śmietankowym. Boki obsypujemy drobno siekanym koperkiem. Wstawiamy na kilka godzin (minimum 4) do lodówki, żeby wszystko się lepiej scaliło.


6. Wierzch dekorujemy. I tu znów, ja udekorowałam pomidorkami cherry i zwiniętymi plastrami łososia i na to podałam składniki, ale możemy puścić wodze fantazji i do dekoracji użyć również rzodkiewek, ogórka, awokado, gotowanych krewetek, ćwiartek ugotowanego jajka., plastrów cytryny lub gałązek koperku. Wszystko pasuje. 

środa, 23 maja 2018

Papryki faszerowane serem

Porzuciłam tego bloga. Nie sądziłam, że kiedykolwiek do niego wrócę. Tyle zmian, że straciłam do niego serce. Okazało się jednak - po roku czasu - że nadal go potrzebuję. Jeszcze nie wiem, czy potrzebuję go w tej samej formie. Czy uda mi się umieszczać wesołe opisy, czy będą to suche wskazówki kulinarne. Ja jednak nadal potrzebuję swojej elektronicznej książki kucharskiej, do której mam dostęp z każdego miejsca na świecie. Dlatego spróbuję tu trochę poodkurzać. Nie dla bloga. Dla siebie.

Pierwszy po powrocie niech będzie przepis na coś kolorowego. Papryki. Sezon dopiero za kilka miesięcy, ale w mojej lodówce, akurat leżały dwie piękne, czerwone sztuki bez konkretnego przeznaczenia. Poniżej moja wersja przepisu z książki "Smaki Izraela" N.Degutiene.



Składniki (na 2 porcje):
2 czerwone papryki
100g sera feta
150g półtłustego twarogu
2 łyżki tartej bułki
3 łyżki startego parmezanu (lub podobnego sera)
2 łyżki posiekanej natki pietruszki
2 łyżki oliwy z oliwek (+ trochę do natarcia papieru do pieczenia lub formy)
sól morska
pieprz czarny

1. W garnku zagotowujemy wodę, wkładamy papryki w całości i gotujemy 5-8 minut. Po tym czasie wyjmujemy i wkładamy do plastikowego woreczka (ten sposób znałam) lub plastikowego pojemnika ze szczelną pokrywką (tego sposobu nie znałam, a też działa). Odstawiamy na 20-25 minut.

2. Do miski kruszymy twaróg i ser feta. Dodajemy starty parmezan, tartą bułkę, posiekaną natkę pietruszki i oliwę z oliwek. Doprawiamy solą (odrobinę, bo feta jest już słona) i świeżo zmielonym czarnym pieprzem. Masę mieszamy.

3. Papryki kroimy na pół, obieramy ze skórki i usuwamy pestki, zostawiamy jednak zielony ogonek, żeby nam się nie rozwaliły.

4. Połówki papryk napełniamy masą serową.

5. Formę do pieczenia smarujemy lekko oliwą. Ja położyłam na blaszce po prostu posmarowany oliwą papier do pieczenia, wystarczyło. Układamy papryki.

6. Wkładamy do nagrzanego do 190 stopni piekarnika na 20-25 minut, wierzch musi się zacząć rumienić.

7. Po tym czasie wyjmujemy, nakładamy po dwie połówki papryki na porcję i podajemy w towarzystwie lekkiej surówki.


niedziela, 21 maja 2017

Sałatka z quinoa i kurczakiem

Ostatnio miałam okropną ochotę na sałatkę z quinoa. Mam takie szczęście, że jak chodzi za mną coś, co koniecznie bym zjadła, to nie zawsze jest to batonik czy inne niezdrowe cuś, ale mam czasem taką niedającą spokoju myśl "ale bym zjadła brukselkę". Albo brokuły. Tym razem padło na quinoa. Sałatka wyszła świetna, spakowałam na lekki lunch do pracy i sprawdziła się w tej roli.


Składniki (na 2 porcje):
1 pojedyncza pierś z kurczaka
przyprawa do kurczaka
olej
3-4 łyżki quinoa, u mnie mieszanka w trzech kolorach (waga przed ugotowaniem)
pęczek rzodkiewek
1/2 żółtej papryki
3 gałązki natki pietruszki
3 łyżki oliwy z oliwek
2/3 łyżeczki płynnego miodu
2/3 łyżeczki octu balsamicznego
sól morska
pieprz czarny

1. Quinoa gotujemy do miękkości wg przepisu na opakowaniu.

2. Kurczaka kroimy w kostkę o boku 1,5-2cm, posypujemy ulubioną przyprawą i smażymy na rumiano na odrobinie oleju. Odstawiamy do przestygnięcia.

3. Paprykę kroimy w drobną kostkę (o boku 0,5-1cm), a rzodkiewki w plasterki. Natkę pietruszki drobno siekamy.

4. W osobnej miseczce lub słoiczku mieszamy oliwę z oliwek, ocet balsamiczny i miód.

5. Do miski wrzucamy wszystkie składniki, zalewamy dressingiem, przyprawiamy do smaku solą i pieprzem i dokładnie mieszamy.


poniedziałek, 15 maja 2017

Zupa z indykiem i makaronem ryżowym

Uwielbiam pho. To jeszcze mało powiedziane, mam przeogromną słabość do pho. Nie gotowałam jej jeszcze w domu, ponieważ mam ulubioną knajpkę gdzie dają tą zupę pyszną i niedrogą. Jednak jak ostatnio gotowałam zupę z przepisu z bbcgoodfood.com, to okazało się, że przez podobny zestaw przypraw wyszło w smaku prawie jak pho. No to radość, jest domowa alternatywa :)


Składniki (na 3 porcje):
1,5 litra rosołu ugotowanego na udzie z indyka
mięso z uda indyka
2 gwiazdki anyżu
kawałek kory cynamonu
kawałek imbiru wielkości kciuka
150g makaronu ryżowego
3 łyżki sosu rybnego
sok z 1 limonki + 1 cała limonka
garść surowych kiełków soi
pęczek kolendry
2-3 dymki ze szczypiorem
chili (lub 2, zależy, czy ma być ostre)

1. Mięso rwiemy na cienkie paseczki. Cebulę kroimy w cienkie półplasterki, szczypior w kawałki długości 2cm. Imbir obieramy i kroimy w plasterki.

2. Rosół podgrzewamy z imbirem, anyżem i cynamonem na małym ogniu przez 10 minut od zagotowania.

3. W tym samym czasie przygotowujemy makaron wg przepisu na opakowaniu.

4. Do zupy dodajemy sok z limonki i sos rybny. 

5. Rozdzielamy makaron do miseczek. Do każdej wkładamy porcję mięsa, trochę kiełków, dymki, szczypioru, kolendry i chili. 

6. Zalewamy każdą porcję rosołem i podajemy z ćwiartką limonki.


sobota, 6 maja 2017

Kotlety "ruskie" z sosem grzybowym

Dawno na blogu nie było jakichś wegetariańskich kotletów, ale ostatnio odgrzebałam z pamięci przepis na kotlety z masy przypominającej farsz do pierogów ruskich. U mnie w domu występowały w postaci bez sosu, w towarzystwie tradycyjnej surówki z marchwi i jabłka. Chciałam jednak wzbogacić je o jakiś pyszny, wyrazisty sos. Grzybowy nadał się idealnie i zamierzam je robić już zawsze w takim towarzystwie.


Składniki (na 2 porcje):

Sos
200g suszonych grzybów
1 mała cebula
1 łyżka masła
1 łyżka mąki
sól morska
pieprz czarny

Kotlety (wyszło mi 12)
700g ugotowanych ziemniaków (waga po ugotowaniu)
100g twarogu
1 jajko
1 łyżka mąki
1/2 łyżeczki mielonej słodkiej papryki
sól morska
pieprz czarny
olej


1. Grzyby płuczemy z ewentualnego piasku po czym moczymy 2 godziny. Gotujemy do miękkości w tej samej wodzie.

2. Ugotowane grzyby kroimy w paseczki lub kosteczkę. Cebulę siekamy jak najdrobniej.

3. W rondlu rozpuszczamy masło i szklimy cebulę. Posypujemy mąką i zalewamy szklanką wody z gotowania grzybów.

4. Gdy sos zacznie się gotować, dodajemy do niego grzyby, doprawiamy solą i pieprzem. Gotujemy jeszcze 5 minut i sos jest gotowy. Można go przygotować wcześniej i tylko podgrzać gdy zrobimy kotlety.

5. Ugotowane ziemniaki przepuszczamy z twarogiem przez maszynkę do mielenia lub ugniatamy razem tłuczkiem do ziemniaków.

6. Dodajemy jajko, mąkę, mieloną paprykę, sól i pieprz i wszystko dokładnie mieszamy.

7. Z masy formujemy niewielkie kotleciki i smażymy je na rumiano (po 2-3 minuty z każdej strony). Podajemy polane sosem.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...