sobota, 3 października 2015

Makaron z wątróbką i boczkiem wędzonym

W zeszły weekend się działo. Pojechałam na zjazd absolwentów do mojego ogólniaka. Ale było fajnie zobaczyć przyjaciół, znajomych, nauczycieli, nawet samą szkołę. Spotkałam wiele osób, których nie widziałam od matury. Wróciłam zadowolona i tak zmęczona, że podejrzewałam, że uda mi się odpocząć dopiero w kolejny weekend czyli dziś. Aż tak zmęczona nie byłam na szczęście. I nawet trochę pogotowałam w tym tygodniu :) Zwłaszcza środowy obiad był ekstra. Wiem, że wiele osób w to nie uwierzy z powodu wątróbki, ale my tam lubimy wątróbkę. Zjedliśmy to raz i zakochaliśmy się w tym daniu do tego stopnia, że w czwartek je znowu ugotowałam. Jest przefantastyczne. Przepis wzięłam z książki "Włoskie dania z makaronu" z wydawnictwa RM i trochę przerobiłam.


Składniki (na 2 porcje):
150-170g makaronu (waga przed ugotowaniem)
200g wątróbki kurzej
50g wędzonego boczku
1 mała cebula
1 duży ząbek czosnku
1 łyżeczka mąki pszennej
1/2 szklanki bulionu warzywnego (może być z koncentratu lub z kostki)
1 czubata łyżeczka koncentratu pomidorowego
2 łyżki śmietany 12% lub 18%
3/4 płaskiej łyżeczki suszonego majeranku
sól morska
pieprz czarny
oliwa z oliwek
kilka listków bazylii


1. Obraną cebulę i czosnek siekamy bardzo drobno. Wędzony boczek kroimy w kostkę lub drobne paseczki. Wątróbkę oczyszczamy i kroimy w kawałki o boku 1,5-2 cm.

2. Makaron gotujemy al dente.

3. Na patelni rozgrzewamy 2-3 łyżki oliwy i dodajemy cebulę, czosnek i boczek. Gdy cebula się zeszkli a boczek zacznie się wytapiać, dodajemy wątróbkę. Podsmażamy na średnim ogniu przez około 3-4 minuty. Po tym czasie dodajemy mąkę (najlepiej przez sitko) i podgrzewamy kolejną minutę.

4. Na patelnię dolewamy bulion, dodajemy koncentrat pomidorowy, majeranek oraz trochę soli i pieprzu. Wszystko dokładnie mieszamy, zmniejszamy ogień i dusimy pod przykryciem 10 minut, od czasu do czasu mieszając.

5. Kilka łyżek sosu odlewamy do kubeczka, lekko studzimy i mieszamy ze śmietaną. Dodajemy do reszty sosu i mieszamy. Doprawiamy jeszcze do smaku solą i pieprzem. Po minucie dodajemy odcedzony makaron, mieszamy jeszcze raz, posypujemy porwanymi listkami bazylii i podajemy.

1 komentarz:

  1. tak podanej wątróbki nie jadłam, wygląda i brzmi znakomicie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :) Będzie mi podwójnie miło, jeśli każdy będzie podpisany.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...