sobota, 20 lipca 2013

Śniadaniowa pasta rybna

W kwietniu spędziłam fantastyczny weekend u mojej Kuzynki i jej Męża. Były planszówki i pyszne jedzenie. Bo i Kuzynka i jej Mąż są osobami, które lubią gotować i robią to naprawdę dobrze. Na jedno śniadanie była pasta rybna. Podobną próbowałam już kiedyś, ale wtedy jakoś nie zasmakowała mi aż tak bardzo, jak u nich. Postanowiłam sobie, że ją powtórzę u siebie, bo jest nie tylko pyszna, ale i ekspresowa. Dziś właśnie przyszedł na nią czas w porze śniadania. A przy okazji trochę samochwalstwa - jest ona postem nr 200 na tym blogu :)


Składniki (na niedużą miseczkę):
puszka filetów z makreli w pomidorach 125g (może też być śledź lub szprot)
100g twarogu (u mnie półtłusty)
szczypta pieprzu cayenne
sól (u mnie różowa himalajska)
trochę szczypioru do posypania

1. Do miseczki wkładamy twaróg i zawartość puszki rybnej wraz z całym sosem pomidorowym. Zagniatamy widelcem, aż składniki się ze sobą połączą (nie obawiajcie się, trwa to krótko).

2. Przyprawiamy solą i pieprzem cayenne. Przed podaniem posypujemy szczypiorem. Świetna do pieczywa.


4 komentarze:

  1. Uwielbiam takie pasty rybne:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię taką pastę. Ja ją nazywam awanturką ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale super nazwa, też ją tak zacznę nazywać :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz :) Będzie mi podwójnie miło, jeśli każdy będzie podpisany.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...